Forum Konstruktor budowlany Strona Główna Konstruktor budowlany
Forum projektantów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

uprawnienia budowlane - historia bezprawia.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Konstruktor budowlany Strona Główna -> Uprawnienia, certyfikaty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bielak78
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 09 Paź 2013
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:37, 04 Kwi 2019    Temat postu: uprawnienia budowlane - historia bezprawia.

Może - co podkreślam pojawi się w Inżynierze Budownictwa.

Niemniej dla wszystkich co zaglądają na te wątki dziś już tutaj - cały tekst.

Uprawnienie budowlane – zdanie krytyczne.

Szacunek wszystkim, którzy wykonując swój zawód ukształtowali kraj z zastrzeżeniem tych, co popełnili błędy i robili wszystko, aby za to nie zapłacić.

Zawód zaufania publicznego polega na tym, że dotyczy ludzi, którzy muszą starać się błędów nie popełniać, bo jeśli to się im zdarzy powstają duże straty finansowe lub pojawia się zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka. Z tego powodu na mocy art. 65 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji ograniczenie prawa wykonywania zawodu powinny być określone w ustawie.

Tyle lat funkcjonowania Rzeczpospolitej Polskiej a nikomu nie przeszkadzało uregulowanie zasad nadawania uprawnień w drodze rozporządzenia. Regulacje pod ustawowe można było, bowiem kreować prawie dowolnie i mógł to robić minister, który „wiedział, co czyni”.

Z dniem 17 października 1997r zaczęły obowiązywać art. 31 ust. 3, art. 65 ust. 1 i 70 ust. 1 Konstytucji RP. Niestety już w art. 1 pkt. 13) ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych ustaw zawarto następujący zapis:

W art. 1 pkt. 13) b) ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych ustaw zawarto następujący zapis:
dodaje się ust. 3-6 w brzmieniu:
„4. W rozporządzeniu, o którym mowa w ust. 2, określa się w szczególności: sposób stwierdzania posiadania przygotowania zawodowego, ograniczenia zakresu uprawnień budowlanych, wykaz kierunków wykształcenia odpowiedniego i pokrewnego dla danej specjalności, wykaz specjalizacji wyodrębnionych w ramach poszczególnych specjalności, sposób przeprowadzania i zakres egzaminu, szczegółowe zasady odpłatności z tego tytułu oraz szczegółowe zasady wynagradzania członków komisji egzaminacyjnej, a także sposób ustanawiania rzeczoznawców budowlanych w tych specjalnościach.”

Pierwszą regulacją dotyczącą zmian w zakresie uprawnień, która powinna uwzględniać wszystkie elementy w/w unormowań i konieczność przeniesienia zasad ograniczenia swobody wykonywania zawodu „do treści ustawy” powinna być pierwsza nowelizacja ustawy Prawo budowlane lub pierwsze nowelizacja upoważnienia do wydania rozporządzenia po wejściu w życie Konstytucji RP

I można byłoby tak długo szanowni inżynierowie gdyby nie pogorszenie się problemów prawnych dotyczących uprawnień w wyniku samowoli poselskiej

Samowolę poselską poprzedziła samowola Pana ministra, który wydał rozporządzenie z dnia 18 maja 2005 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie ( Dz.U. 2005 nr 96 poz. 817 ).

W rozporządzeniu tym zmieniono układ rozdziałów w taki sposób, że zmieniła się numeracja niektórych podstaw prawnych.

Problem zaczął się od momentu, gdy wydano to rozporządzenie tak, że miało wejść w życie przed ustawą, ( choć minister mógł poczekać – podpisał ja, co skutkowało jego wejściem w życie przed nowelizacją prawa, bo prace nad zmianą ustawy jeszcze trwały ).

Co gorsza po pierwszym czytaniu projekt „ustawy” skierowano do podkomisji stałej do spraw budownictwa oraz gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej. Na posiedzeniach w dniach 19 i 21 stycznia projekt rozpatrzono i przyjęto sprawozdanie podkomisji ( opis przebiegu procesu legislacyjnego dla rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, druk nr. 3529 z dnia 21 stycznia 2005r.

W dokumencie tym w art. 1 dodano zmianę 3) zmieniającą treść art. 14 ust. 3 i zmianę 4) istotnie zmieniającą treść art. 15 ustawy Prawo budowlane.

Decydujące o wyłapaniu niekonstytucyjności tego działania było posiedzenie Komisji infrastruktury z dnia 1 czerwca 2005 r. posiedzenie nr. 285 ( zawartego w biuletynie sejmowym nr: 4634/IV )

„Nasza uwaga dotyczy jeszcze wcześniejszej zmiany, a dokładnie zmiany między nr 4 a 5. Nieprocedowany art. 16 Prawa budowlanego zawiera delegację do wydania rozporządzenia w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Rozporządzenie to już jest wydane i obowiązuje, natomiast Rządowe Centrum Legislacji zwróciło uwagę, że skoro procedujemy nad Prawem budowlanym, to warto byłoby przy okazji usunąć pewną niedogodność konstytucyjną w postaci braku wytycznych do tego rozporządzenia.”

Źródło - [link widoczny dla zalogowanych]

Jeden z wielu momentów w którym biuro legislacyjne mogło „zauważyć” konieczność ukształtowania pewnych zasad „w ustawie”. Legislatorzy, którzy podobno według posłów i senatorów powinni sygnalizować wadliwość aktu nigdy nie wyszli przed szereg i nie pokazali gdzie powinno się wpisać „ograniczenia prawa wykonywania zawodu” i co myślą o „poprawkach poselskich sprzecznych z zakresem ustawy”.

W sprawie zmiany w treści art. 15 Prawa budowlanego, która nie spodobała się Izbie Inżynierów budownictwa skierowano skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Postępowanie w sprawie w/w skargi trwało tak długo aż w/w normę usunięto z ustawy Prawo budowlane ( w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych). Wyżej wymieniona ustawa weszła w życie w dniu 10 sierpnia 2014 r a już 10 września 2014r Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie w sprawie akt K18/11 znak 98/8/A/2014 umarzające postępowanie w sprawie konstytucyjności zmian treści art. 15 ustawy Prawo budowlane. Źródło - [link widoczny dla zalogowanych]

W sprawie zmian w art. 14 ust. 3 oraz wprowadzenia zapisów 16 ust . 1a ustawy Prawo budowlane nie podjęto do dziś żadnych działań.

Widząc to zjawisko skupmy się na tym, co poseł Zbigniew Janowski uczynił.

Aby to zrozumieć trzeba się zapoznać się z projektem ustawy, który wyglądał tak jak dokument wskazany w linku

- [link widoczny dla zalogowanych]

Nie ma w nim ani słowa o zmianie uprawnień, nie ma oceny skutków zmiany uprawnień, nie ma upoważnienia do zmian rozporządzenia.

W wyniku swoich działań poseł Zbigniew Jankowski nadzorowany przez przewodniczącego komisji infrastruktury Janusza Piechocińskiego wprowadził zmiany, które naruszają prawo na kilka sposobów.

Przyjrzyjmy się zmianom i przebiegowi legislacji.

[link widoczny dla zalogowanych]


Przed wejściem w życie projektu ustawy zakresie art. 14 ust. 3 i 4 brzmiał tak.

3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w ust. 1, wymaga:
1) do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych:
a) posiadania wyższego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności,
b) odbycia dwuletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,
c) odbycia rocznej praktyki na budowie;
2) do projektowania w ograniczonym zakresie:
a) posiadania średniego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności lub pokrewnego wyższego wykształcenia,
b) odbycia pięcioletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,
c) odbycia rocznej praktyki na budowie;
3) do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń:
a) posiadania wyższego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności,
b) odbycia dwuletniej praktyki na budowie;
4) do kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie:
a) posiadania średniego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności lub pokrewnego wyższego wykształcenia,
b) odbycia pięcioletniej praktyki na budowie;
5) do wykonywania pracy na budowie na stanowisku majstra budowlanego i kierowania w powierzonym zakresie robotami budowlanymi - posiadania co najmniej wykształcenia zasadniczego i dyplomu mistrza w odpowiednim zawodzie budowlanym.

Po wejściu w życie ustawy zapisy dotyczące art. 14 ust. 3 i 4 poniosły wymogi i
3) do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń:
a) ukończenia studiów magisterskich, w rozumieniu przepisów o szkolnictwie
wyższym, na kierunku odpowiednim dla danej specjalności,
b) odbycia dwuletniej praktyki na budowie;
4) do kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie:
a) ukończenia wyższych studiów zawodowych, w rozumieniu przepisów o
wyższych szkołach zawodowych, na kierunku odpowiednim dla danej
specjalności lub ukończenia studiów magisterskich, w rozumieniu przepisów
o szkolnictwie wyższym, na kierunku pokrewnym dla danej specjalności,
b) odbycia trzyletniej praktyki na budowie.

Zakres tego ograniczenia regulowało już rozporządzenie z 2006r które stanowi tak:

2. Uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej w ograniczonym zakresie uprawniają do projektowania obiektu budowlanego lub kierowania robotami budowlanymi związanymi z obiektem budowlanym o kubaturze do 1 000 m3 oraz:
1) o wysokości do 12 m nad poziomem terenu, do3 kondygnacji nadziemnych i o wysokości kondygnacji do 4,8 m;
2) posadowionego na głębokości do 3 m poniżej poziomu terenu, bezpośrednio na stabilnym gruncie nośnym
3) przy rozpiętości elementów konstrukcyjnych do 6 m i wysięgu wsporników do 2 m;
4) niezawierającego elementów wstępnie sprężonych na budowie;

I te właśnie uprawnienia nadawała izba inżynierom budownictwa przed ponad 8 lat. Nie przeszkadzało nikomu to że 1000m3 to tylko 165-180 m2 budynku. Uprawnienia rażąco ograniczają prawa projektowe oraz co gorsza są na poziomie uprzednio rezerwowanym dla „technika”



W wyniku orzeczenia TK z dnia 7 lutego 2018 r. Sygn. akt K 39/15 można byłoby poprzez rozszerzenie dopatrywać się u wszystkich którzy uzyskali uprawnienia aktem pod ustawowym prawa do wniosku o ponowne wydanie uprawnień. W szczególności interes prawny mają w tym inżynierowie budownictwa lądowego którzy zostali bezprawnie krzywdzeni przez poprzednie kierownictwa izby inżynierów „brakiem” walki o ich prawa.
„Utrata mocy obowiązującej dotyczyć może jedynie przepisu (aktu normatywnego) który obowiązywał do chwili wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja zdaje się więc nie pozostawiać wątpliwości, że utrata mocy obowiązującej przepisu nie mogła nastąpić wcześniej tj. przed wejściem wyroku w życie, w przeciwnym wypadku nie miałoby też żadnego sensu upoważnienie zawarte w samej normie art. 190 ust. 3 do określenia innego terminu utraty mocy obowiązującej” (wystąpienie wygłoszone przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Marka Safjana w Komitecie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk 6 stycznia 2003 r.).


Odmienne stanowisko zajął SN (wyr. z 6.12.2006 r., IV CSK 247/06, niepubl.),uznając, że wyroki TK stwierdzające sprzeczność przepisu z Konstytucją lub ustawą działają co do zasady wstecz od dnia wydania aktu prawnego. Gdy akt wydano przed wejściem w życie Konstytucji z 1997 r. to wyroki TK działają od dnia jej wejścia w życie, chyba że poprzednio obowiązywała taka sama norma konstytucyjna, która była podstawą orzeczenia o niekonstytucyjności danego przepisu.”( zob.: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz., B. Banaszak, BECK 2009, str. 840-841).

O co bowiem walczył poprzedni zarząd izby ? Walczył z art. 15 który dopuścił do świadczenia usług w zakresie rzeczoznawstwa również profesorów uczelni – między innymi wybitnych profesorów wydziałów inżynierii lądowej.

W wyniku tych ponoć bezprawnych zmian ustawowych pracownicy uczelni mogli ubiegać się o nadawanie im tytułów rzeczoznawców ale nie musieli być „członkami izby”. Nikt nad ich działalnością poza sądem nie miał kontroli.

W sprawie w/w zmiany w treści art. 15 Prawa budowlanego, która nie spodobała się Izbie Inżynierów budownictwa skierowano skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Postępowanie w sprawie w/w skargi trwało tak długo aż w/w normę tą usunięto z ustawy Prawo budowlane ( w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o ułatwieniu dostępu do wykonywania niektórych zawodów regulowanych). Wyżej wymieniona ustawa weszła w życie w dniu 10 sierpnia 2014 r a już 10 września 2014r Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie w sprawie akt K18/11 znak 98/8/A/2014 umarzające postępowanie w sprawie konstytucyjności zmian treści art. 15 ustawy Prawo budowlane.

Źródło - [link widoczny dla zalogowanych]

W sprawie zmiany w treści art. 14 ust. 3 ustawy Prawo budowlane skargi do TK izba już nie skierowała bo musiałaby – zaprzestać procedury egzaminacyjnej do momentu jej rozpatrzenia.

Szanowni Państwo którym przez tyle lat nikt nie powiedział w czym problem. Którym wydawano uprawnienia ograniczone – pragnę was zmartwić i wyjaśnić że nic już nie możecie zrobić nic poza „powtórnym” przystąpieniem do egzaminu.

Jaki jest skutek prawny powoduje niezdanie takiego egzaminu wiedzą tylko „ukarani” przez izbę decyzją o „pozbawieniu uprawnień”. Czy czujecie się wobec nich równi wobec prawa?

Według stanowiska które przedstawia obecnie Rzecznik Praw Obywatelskich na przeszkodzie waszym roszczeniom stoi obecnie art. 146 § 1 k.p.a

„art. 145a § 1 k.p.a. przewiduje wprawdzie możliwość żądania wznowienia postępowania przez osoby, wobec których wydano decyzje administracyjne oparte na akcie normatywnym uznanym za niekonstytucyjny, jednak możliwość merytorycznego orzekania w tym przedmiocie jest ograniczona terminem, którego bieg rozpoczyna się z momentem wydania lub ogłoszenia decyzji (art. 146 § 1 k.p.a.).”

Stanowisko tej kolizji praw i pozorność regulacji opisuje w swoim stanowisku Rzecznik Praw Obywatelskich możecie poznać na stronie RPO.

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety – obecnie procedowana ustawa nie uwzględnia niczego o czym napisałem, pozostawia uprawnienia na poziomie 1000m3 a w przypadku kolegów architektów ogranicza niektórych nie magistrów do „obszaru oznaczonego RM” stanowiącego około 1 -1,5 % kraju.

Na ostatnim posiedzeniu Senackiej komisji infrastruktury starałem się do Senatorów dotrzeć. Dane które ukazuje przesyłałem latami do komisji kodyfikacyjnej, Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa a potem Ministerstwa Inwestycji ale i do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.

Toczyłem o pewne sprawy liczne spory z główną specjalistką od uprawnień Joanną Smarż, która przez te całe lata służyła swoją wiedzą i doświadczeniem Kierownictwu Izby Inżynierów

Niestety jesteśmy w sytuacji gdy nowe regulacje ustawowe przyjęto bez „oceny skutków” tj. całej przeszłości kształtowania się uprawnień. Tak zwana ocena skutków regulacji nie mówi ani ilu was jest, ani ilu ma uprawnienia ograniczone, ani ilu studiuje oraz ilu po zakończeniu studiów zdobywa uprawnienia. Nie mówi o poziomie studiów ani skutkach edukacji po walidacji na uczelni.

Nie rozstrzygany jest również problem profesorów którzy mają tytuły rzeczoznawców – dożywotnio. Bo nikt im ich nie odebrał i pewnie nie odbierze.

Jak technik jestem absolwentem 100 letniego już technikum budowlanego zlokalizowanego przy ul. Górnośląskiej w Warszawie. Widziałem czego uczą się obecne roczniki, podziwiam ich zapał i relacje z podróży zagranicznych po innych krajach Europy. I gdy ktoś proponuje tym ludziom w naszym kraju uprawnienia na poziomie 165 m2 powierzchni usługowej mogę powiedzieć tylko jedno – takimi ustawami nie zatrzymamy ich tutaj. Nie damy im ani szans na rozwój ani szansy na wybór uzupełnienia studiów. My ich zmusimy do dalszej nauki lub porzucenia zawodu. Nie tędy droga szanowni inżynierowie.

Jak rozwiązać problem zapytacie? To wasz problem – szczególnie tych którzy dostali „jakby za karę” prawa do 1000m3 choć jeszcze kilka lat wcześniej było to nie do pomyślenia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bielak78 dnia Czw 0:42, 04 Kwi 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klinkier
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 21 Sie 2011
Posty: 401
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:26, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Cytat:
Może - co podkreślam pojawi się w Inżynierze Budownictwa.


To jak dolewać oliwy do ognia. Trochę zdziwiłbym się, gdyby Izba to puściła, bo to kręcenia bata na siebie.
Niemniej, oby przeszło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JJftw
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Czw 9:41, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Proszę mi wyjaśnić bo być może źle zrozumiałem ideę wątku.
Czy chodzi o to, że po osoby po techników powinny otrzymać uprawnienia bez ograniczeń? Troszkę zadrżałem, bo dzisiejsi absolwenci uczelni wyższych mają problemy z dobrym przygotowaniem do samodzielnych funkcji technicznych,a co dopiero po technikum?
Dla mnie uprawnienia w ograniczonym zakresie są martwe i nie znam nikogo z branży, kto się nimi posługuje i z tego żyje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gln
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 10 Kwi 2012
Posty: 394
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Czw 10:02, 04 Kwi 2019    Temat postu:

Na praktykach studenckich pracowałem na budowie elektrociepłowni. Kierownikiem budowy był technik, który zdobył uprawnienia wg starych reguł. Kiedyś to było ok, a teraz nie jest?

Ja nie widzę problemu żeby znowu obniżyć próg edukacyjny dla uprawnień do kierowania robotami. Pomijam fakt, że uprawnienia w ogóle należałoby w pewnym zakresie zlikwidować. Weźmy budowy domków jednorodzinnych. Po jaki ch jest utrzymywana ta fikcja z kierownikiem budowy mgr inż., który odpowiada dożywotnio za to co robią wykonawcy z przypadku, a na budowie jest 3 razy?

I po co w ogóle istnieją uprawnienia w ograniczonym zakresie, skoro są praktycznie bezużyteczne? Jedyne uzasadnienie dla ich istnienia, to debilizm naszej jaśnie nam panującej klasy politycznej, która reguluje kwestie o których nie ma pojęcia. Dlaczego w PB nie ma wykonawcy a KB jest utożsamiany z wykonawcą?

Pracuję jako KB u Generalnego Wykonawcy na dużej budowie i to jest jedyny układ, gdzie w ogóle da się pełnić funkcję KB w duchu tego co wymyślił ustawodawca dla KB (wybaczcie język, ale zamiast "wymyślił" bardziej pasowałoby "wydalił z siebie"). W mniejszych firmach, jeden KB obskakuje kilka budów. Na domkach jeszcze gorzej, jw.

Do tego PIIB, który ma reprezentować interesy grupy zawodowej, a zamiast tego oczekuje od inżynierów bycia quasi-prawnikami i strażnikami porządku prawnego w branży budowlanej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JJftw
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Czw 10:12, 04 Kwi 2019    Temat postu:

gln napisał:
Weźmy budowy domków jednorodzinnych. Po jaki ch jest utrzymywana ta fikcja z kierownikiem budowy mgr inż., który odpowiada dożywotnio za to co robią wykonawcy z przypadku, a na budowie jest 3 razy?

I po co w ogóle istnieją uprawnienia w ograniczonym zakresie, skoro są praktycznie bezużyteczne? Jedyne uzasadnienie dla ich istnienia, to debilizm naszej jaśnie nam panującej klasy politycznej, która reguluje kwestie o których nie ma pojęcia. Dlaczego w PB nie ma wykonawcy a KB jest utożsamiany z wykonawcą?

Pracuję jako KB u Generalnego Wykonawcy na dużej budowie i to jest jedyny układ, gdzie w ogóle da się pełnić funkcję KB w duchu tego co wymyślił ustawodawca dla KB (wybaczcie język, ale zamiast "wymyślił" bardziej pasowałoby "wydalił z siebie"). W mniejszych firmach, jeden KB obskakuje kilka budów. Na domkach jeszcze gorzej, jw.

Do tego PIIB, który ma reprezentować interesy grupy zawodowej, a zamiast tego oczekuje od inżynierów bycia quasi-prawnikami i strażnikami porządku prawnego w branży budowlanej.


Zgadzam się z powyższym jak najbardziej. Przykre, ale prawdziwe.

Tylko, że fikcję tworzą inwestorzy i my sami, jeżeli zgadzamy się brać KB domku za 1500zł całość. Największe patologie budowlane, wtopy i gnioty konstrukcyjne widziałem na właśnie malutkich budowach, gdzie wszystko jest proste i po co kierownik budowy, a i po co w ogóle projektant konstrukcji Smile

Jak to rozwiązać? Nie wiem. Może faktycznie wprowadzenie Wykonawcy do PB? Niech odpowiada za to co zrobił. System jest chory, ale nie znam lekarstwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bielak78
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 09 Paź 2013
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:22, 07 Kwi 2019    Temat postu:

JJftw napisał:
Proszę mi wyjaśnić bo być może źle zrozumiałem ideę wątku.
Czy chodzi o to, że po osoby po techników powinny otrzymać uprawnienia bez ograniczeń? Troszkę zadrżałem, bo dzisiejsi absolwenci uczelni wyższych mają problemy z dobrym przygotowaniem do samodzielnych funkcji technicznych,a co dopiero po technikum?
Dla mnie uprawnienia w ograniczonym zakresie są martwe i nie znam nikogo z branży, kto się nimi posługuje i z tego żyje.



Nie chodzi o to żeby podział był trochę bardziej płynny. W sumie chodzi o fakt rażącego ograniczenia możliwości rozwoju osób które mają słabsze wykształcenie. Bo przecież - uczymy się praktyki w praktyce a nie na uczelni.

Dłuższy staż daje szanse na nadrobienie braków edukacji. Trudniejszy egzamin, silniejsze wymagania i dostaną uprawnienia "lepsze" od obecnych tylko ci "dobrzy" a nie "wszyscy".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Konstruktor budowlany Strona Główna -> Uprawnienia, certyfikaty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin