Forum Konstruktor budowlany Strona Główna Konstruktor budowlany
Forum projektantów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

projekt wykonawczy w świetle prawa
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Konstruktor budowlany Strona Główna -> Uprawnienia, certyfikaty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Parikon
Skokovis



Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 2093
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:12, 01 Wrz 2018    Temat postu:

majcher92 napisał:
Ok dzięki, a teraz kolejne i ostatnie pytanie żeby zamknąć już temat i zaspokoić ciekawość z mojej strony Wink
Załóżmy, że przychodzi do mnie inwestor z projektem budowlanym nowej hali z prośbą, żebym opracował projekt wykonawczy konstrukcji stalowej wraz z optymalizacją konstrukcji. Ja opracowuję projekt wykonawczy podpisuję się pod nim (załóżmy, ze mam uprawnienia) i oddaje inwestorowi. Słyszałem od jednego kolegi, że inwestor potrzebuje w takim przypadku zrzeczenia się praw autorskich autora konstrukcji do projektu budowlanego na rzecz inwestora żebym ja mógł wykonać zmiany w PW. Czy to prawda? i jaki wygląda postępowanie po wprowadzeniu takich zmian w PW? Powstaje projekt zamienny do pozwolenia na budowę i zmienia się autor konstrukcji z autora konstrukcji z PB na mnie?

Osobiste prawa autorskie do projektu budowlanego ma projektant, przy czym, ponieważ jest to dokument prawnie określony to i tak nie możesz go wykorzystać do kilku budów, gdyż dotyczy zawsze i w każdym przypadku określonej działki gruntu i stojących lub będących w planach obiektów.

Tłumaczyłem tobie także, że projekt budowlany to nie wytyczne jak zbudować obiekt tylko, pokazanie tego co chcemy zbudować społeczeństwu. Wink
"Idiota", a dokładnie etymologia tego słowa to:
Cytat:
Greckie słowo idiotes oznacza kogoś, kto nie uczestniczy w sprawach publicznych, a skupia się wyłącznie na sprawach prywatnych. Grecy nazywali w ten sposób człowieka zamkniętego tylko w kręgu swoich interesów i spraw. Nie istnieją dla niego inni i ich sprawy.


Twój inwestor miał zaprojektować sobie obiekt, przy czym ponieważ nie miał uprawnień budowlanych a one są wymagane w przypadku objęcia roli projektanta i wykonawcy projektu budowlanego to powinien ten obiekt zaprojektować z kimś kto ma prawo projektować i wykonać projekt budowlany.
Zaprojektować znaczy stworzyć opracowanie, czyli projekt (wysunięty do przodu) które w zrozumiały dla wykonawcy sposób pozwoli mu wykonać ten obiekt lub gdy obiekt już istnieje dokonać w nim zmian.

Zapewne wyda Tobie się to śmieszne, ale prawo projektowania nie jest szczególną samodzielną funkcją techniczną w budownictwie wymagającą posiadania uprawnień budowlanych. Inwestor ma prawo projektować, ale nie może projektować, sprawdzać projektu arch-budowlanego wykonywanego przez projektanta i pełnić nadzoru autorskiego oraz tworzyć opracowań w zakresie danej specjalności. Nie może także być wykonawcą projektu-budowlanego gdy nie ma uprawnień. Nawet jak inwestor projektuje to i tak prawo sprawdzenia i wymuszenia zmiany w PB ma osoba projektująca i posiadająca uprawnienia. No chyba, że mówimy o ustawieniu krzeseł w jadalni czy o technologi produkcji. Tu inwestor ma prawo twórczo podchodzić do zagadnienia.

Prawo ma też wymogi w stosunku do prac projektowych (nie mówimy tu o projekcie budowlanym). I te wymogi narzuca na projektanta:
Zbiór prac projektowych tworzonych w celu wykonania obiektu nazywam projektem architektonicznym i nie jest to mój wymysł, tylko to określenie jest w prawie autorskim Wink
Cytat:
oraz wzajemne skoordynowanie techniczne wykonanych przez te osoby opracowań projektowych, zapewniające uwzględnienie zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w procesie budowy, z uwzględnieniem specyfiki projektowanego obiektu budowlanego;


I zapewne więc powstało jakieś opracowanie projektowe, które współprojektant dostarczył projektantowi a ten powinien inwestorowi, gdyż zakładamy, że projektant z własnej kasy nie finansuje projektu tylko jest co najwyżej przekaźnikiem.
[link widoczny dla zalogowanych]
Można tak się umówić, że to inwestor płaci co miesiąc, a my co miesiąc przedstawiamy efekty swoich prac projektantowi, który na tej podstawie tworzy opracowanie koordynacyjne.
W niektórych przypadkach opracowanie koordynacyjne po zamrożeniu kilku warstw staje się rysunkiem dołączonym do projektu budowlanego.

Zatem osobiste i majątkowe prawa autorskie do każdego opracowania ma jego autor. Czyli ten kto je opracował.
Każde opracowanie zawiera jakieś rozwiązanie projektowe, schematy, które zostanie wykorzystane przy wykonywaniu prac budowlanych.
I tu dochodzimy do autora treści opracowania, czyli tego kto powinien się podpisać projektował. Zgodnie z prawem mając uprawnienia budowlanego masz wyłączność na tworzenie prac projektowych w zakresie twojej specjalności. Przy czym jeśli kogoś przygotowujesz do zawodu, albo w firmie, która cię zatrudnia dostałeś kogoś do pomocy, co oznacza, że też przygotowujesz tego kogoś do zawodu, to ta osoba ma prawo podpisać się opracował a ty wyżej jako projektował. Niektórzy wolą, żeby było niezrozumiałe i piszą Projektant konstrukcji. To może sugerować, że to tylko osoba wysunięta do przodu w zakresie konstrukcji, a nie autor opracowania. Też ma to jakiś sens. Oznacza w zasadzie, że autor opracowania nie jest autorem rozwiązania tylko ktoś mu podpowiadał co ma zrobić. Wink
Autorowi opracowania należy się kasa za opracowanie. Jednak ponieważ tylko osoby mogące projektować mogą tworzyć opracowania w zakresie uprawnień budowlanych to wyjątkiem, gdy autor opracowania nie jest autorem rozwiązania jest sytuacja gdy mamy dwie różne osoby w tabelce.
Przy czym ten co opracował musi być praktykantem lub inżynierem z uprawnieniami ale niechcącym brać odpowiedzialności za rozwiązanie jakie kazano mu narysować.

Ja zasadniczo na swoich opracowaniach, które w większości aktualnie tworzę sam piszę opracował Parikon, projektował lub projektant konstrukcji Parikon, a gdy nie biorę odpowiedzialności za opracowanie to tylko opracował. Wink
Czyli opracowanie współprojektanta jest częścią projektu architektonicznego a projektant tylko w uproszczony sposób przedstawia je w projekcie budowlanym.

Sytuacja o której mówisz, to w zasadzie wymiana części projektu na część innego producenta i możliwa jest za zgodą wydawcy projektu architektonicznego czyli projektanta lub robimy ekspertyzę, udowadniamy, że rozwiązanie może być przyczyną czegoś złego w przyszłości i wtedy bez ogródek wymieniani.

Jednak w przypadku gdy nie mamy zastrzeżeń do jakości opracowania a tylko uważamy że wiemy lepiej jak zrobić i będzie taniej, to przy współpracy z "wydawcą projektu architektonicznego i autorem projektu budowlanego" podmieniamy autora części projektu. Moralnym obowiązkiem jest o tym go poinformować, aby wiedział, że to nie błędy a jego zbytnia ostrożność jest tego przyczyną. Często dobrze z nim porozmawiać, bo może się okazać że to my za bardzo kozaczymy.
Ja osobiście kozakowi bym nie pomógł, chyba że to, że on zajął moje miejsce wynika z tego, że sam nie mam teraz czasu. W wtedy na pewno otrzyma koleżeńską pomoc o ile będzie chciał z niej skorzystać i nie będzie musiał wielu rzeczy odkrywać na nowo.

Jednakże powinniśmy chuchać na zimne. Ważne aby rozwiązania zamienne były dołączone do dokumentacji budowy i informacja o tym wpisana do dziennika. A to powinno się odbywać przy udziale i tylko za aprobatom projektanta.

Jeszcze jedna dobra rada "starszego" kolegi.
Powiedzmy, że jesteś autorem płyty fundamentowej pod budynkiem. Na wszystkich rysunkach dotyczących wykonania płyty, które opracowały różne osoby, ty jesteś w tabelce w rubryce projektował lub jak to zapewne jest aktualnie: branża konstrukcja-projektant.
Jest to równoznaczne, że jesteś jedyną osobą odpowiedzialną za to rozwiązanie, ale nie jedynym autorem opracowania składającego się z kilku rysunków. Wiemy kto pójdzie siedzieć. Wink
Projektant pełniący nadzór autorski, osoba zobowiązana stwierdzać zgodność wykonywania robót zgodnie z projektem zostaje poproszony lub nakazał mu urząd o stwierdzenie, że płyta fundamentowa został wykonana zgodnie z projektem. Projektantem był architekt i to on został zobowiązany. Więc on to stwierdził i potwierdził w dzienniku. Płyta zaczęła przeciekać. Obiekt ma 10 kondygnacji w tym 3 podziemne. Ty mówisz, że nie masz pewności, że wykonano zgodnie z projektem a pewność była by wtedy, gdybyś to ty odebrał prace przed zabetonowaniem płyty. Mądry projektant i inwestor wezwą Ciebie dadzą ile chcesz za godzinę i w razie czego będą naprawiać na twój koszt. Jednakże gdy nie byłeś wezwany ciężko udowodnić, że zostało zrobione zgodnie z Twoim projektem. Co zrobią? Płyty nie rozbiorą, Zbrojenie górne może uda się określić. Jest tylko słowo projektant i kierownika oraz inspektora nadzoru. Ale oni przecież nie powiedzą, że sami sobie pozmieniali, albo coś gdzieś było źle zrobione a oni przymknęli na to oko.

To nie osoby, którym z góry ufamy. To błędne myślenie. To są osoby, które, aby pełnić swoje funkcje muszą być zaufane publicznie. Zaufanie publiczne uzyskuje się poprzez jakąś procedure. W tym przypadku uzyskanie uprawnień budowlanych i zapisanie się do odpowiedniej izby. Nie czyni to z tych osób aniołków. Z Ciebie zapewne też nie uczyni. Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Pon 8:10, 03 Wrz 2018, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
I5
Początkujący Forumowicz



Dołączył: 15 Sie 2014
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 7:26, 04 Wrz 2018    Temat postu:

Z wywiadu p. Prof. Bolesław Stelmach dyrektora Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki dla Onetu :

"Z jednej strony brakuje nam w wielu zakresach regulacji, a z drugiej architekci narzekają często na absurdalne wymagania biurokratyczne dotyczące pozwoleń na budowę...

Przygotowałem w NIAiU wniosek do Ministerstwa Rozwoju, żeby zredukować zakres projektu budowlanego wymaganego do pozwolenia na budowę tylko do zagospodarowania terenu i architektury. Dziś projekt to musi być dziewięć tomów dokumentacji na jeden budynek. Z czego siedem tomów do wyrzucenia, bo to instalacje, klimatyzacje, wentylacje, które i tak na końcu są całkowicie zmienione. Zostaje tyko architektura i zagospodarowanie terenu. Zresztą, też pozmieniane..."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Parikon
Skokovis



Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 2093
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:46, 05 Wrz 2018    Temat postu:

I5 napisał:
Z wywiadu p. Prof. Bolesław Stelmach dyrektora Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki dla Onetu :

"Z jednej strony brakuje nam w wielu zakresach regulacji, a z drugiej architekci narzekają często na absurdalne wymagania biurokratyczne dotyczące pozwoleń na budowę...

Przygotowałem w NIAiU wniosek do Ministerstwa Rozwoju, żeby zredukować zakres projektu budowlanego wymaganego do pozwolenia na budowę tylko do zagospodarowania terenu i architektury. Dziś projekt to musi być dziewięć tomów dokumentacji na jeden budynek. Z czego siedem tomów do wyrzucenia, bo to instalacje, klimatyzacje, wentylacje, które i tak na końcu są całkowicie zmienione. Zostaje tyko architektura i zagospodarowanie terenu. Zresztą, też pozmieniane..."


Profesor sam tworzy problem. Projekt budowlany już dziś nie zawiera tych dodatkowych siedmiu tomów. Ba, specjalizuje się w dziedzinie projektowania budowli od ukończenia studiów i nie pamiętam projektu budowlanego, w którym do urzędu ktoś zanosiłby to wszystko.
Problem jest tylko taki, że ze względu na błędne rozumienie prawa, żadnej specjalności nie przydzielono pracy projektowej, która polegałaby na sprawdzeniu projektu arch-bud pod względem zgodności z przepisami prawa w tym techniczno -budowlanymi.
A przecież taka praca projektowa jest już z góry przewidziana w ustawie.
A może istnieje zakres przepisów prawa, przeznaczony dla danej specjalności budowlanej w jej nieograniczonym zakresie? Też nie znam. A osoba to tez może być osoby. Może liczba mnoga czy pojedyncza nie ma znaczenia w kodzie jakim jest ustawa? Ustawę przecież trzeba wykonać w zgodzie z jej treścią.
Zatem ten zakres pozostać powinien w gestii projektanta. Gdy projektant jednak daje komuś swoją pracę do sprawdzenia, to właśnie pod tym kątem powinna być rozliczona osoba sprawdzająca, chyba że sprawdza tylko w zakresie zgodności PB z jego pracą projektową. No i powinna ta osoba mieć uprawnienia bez ograniczeń. Wink
Ja w ujęciu prawnym nie wiem jaka specjalność jest odpowiednia do sprawdzenie pod kątem prawnym opracowania projektanta.
Szukałem w zakresie prac projektowych w wydawanych uprawnieniach ale nie znalazłem. Wiem, że przyjęło się, że sporządzanie projektu jako całość i opracowanie PB to specjalność architektoniczna. Tak samo ze sprawdzeniem. Przyjęło się, że projekt arch-bud sprawdza w tym zakresie specjalność architektoniczna bez ograniczeń.

Specjalność architektoniczna to nie architekt. Dopiero za czasów PO połączono to w jedno. Architekt to osoba posiadająca wykształcanie w dziedzinie architektury i która zrobiła uprawnienia w zakresie prac specjalności architektonicznej. Przyjęło się że:
Zakres prac specjalności architektonicznej bez ograniczeń to opracowanie projektu budowlanego w pełnym zakresie obiektów lub jego sprawdzenie w zakresie zgodności z prawem.
Zakres prac specjalności architektonicznej w ograniczonym zakresie to opracowanie projektu budowlanego w zakresie obiektów określonych w decyzji.
Przy czym wiemy jak podeszli do tego w ministerstwie.Zrobiono sobie pośmiewisko z osób, które mogły się ubiegać o specjalność architektoniczną w ograniczonym zakresie nadając im to prawo w zakresie mniejszym niż promil działek budowlanych w Polsce. Co ja piszę! To nawet nie dotyczy działek budowlanych.

Dlatego architekt taki jak Daniel Libenskid mógł sprzedać sobie prawo do skorzystania z jego koncepcji architektonicznej, ale nie mając specjalności architektonicznej nie mógłby być wykonawcą PB. Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Śro 10:57, 05 Wrz 2018, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majcher92
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 207
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:55, 27 Wrz 2018    Temat postu:

Ostatnio trochę męczyłem w temacie projektu wykonawczego a teraz trochę z innej strony. Dobry znajomy poprosił mnie o zrobienie na szybko warsztatówki konstrukcji stalowej małej hali gospodarczej wg projektu budowlanego. Wyglądało to dokładnie tak, że inwestor przyszedł do niego z PB (w PB jak to zwykle bywa, ogólne informacje, opisy profili, jednak bez opisu i rysunków węzłów itd...) i poprosił o wykonanie konstrukcji tejże hali. Kolega zwrócił się do mnie a ja przeliczyłem podstawowe schematy i połączenia oraz stworzyłem rysunki warsztatowe. Zrobiłem to po koleżeńsku, za darmo i bez żadnego nawet podpisu pod rysunkami. Pytanie brzmi:
W przypadku EWENTUALNEJ awarii, kto odpowiada za tą konstrukcję? Wiadoma sprawa, że jeśli okazałoby się, że profile były za słabe to odpowiada projektant PB a co jeśli to Ja wstawiłbym za słabe połączenia? Co dzieje się w takiej sytuacji?
Przypominam, że wykonywałem projekt warsztatowy (wykonawczy nie istnieje) na podstawie PB i oficjalnie nie istnieje ponieważ była to robota bez umowy i bez podpisu.
Czy kolega ma prawo w ogóle podejmować się roboty bez projektu na podstawie którego może sporządzić warsztatówkę??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaverS
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 1167
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 28 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lubin

PostWysłany: Pią 0:46, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Odpowiada Autor opracowania ktory sie podpisał pod tym

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Parikon
Skokovis



Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 2093
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:05, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Pytanie trochę źle postawione. Bo za istniejącą konstrukcje, która stoi, odpowiada ten, kto ją użytkuje. Jest zobowiązany zapewnić jej przeglądy, remonty itp. Natomiast za błędy projektowe, jeśli takie zostałyby wskazane odpowiada:
autor projektu służącego do budowy obiektu w zakresie stabilności obiektu.
autor projektu budowlanego i sprawdzający w zakresie zgodności projektu obiektu z przepisami prawa w tym techniczno-budowlanymi.

Zasadniczo dla opisanego przypadku mogą istnieć dwa projekty wykonawcze.
- projekt wykonawczy obiektu w oparciu o który projektant opracował projekt budowlany
- projekt wykonawczy obiektu którego jesteś autorem

Zapewne zastanawia Cię to, czy autor tego drugiego projektu, którego inwestor nie zakupił odpowie , gdy zaprojektowana przez Ciebie hala się zawali. Oczywiście zakładamy, że komisja badająca przyczyny katastrofy dojdzie do wniosku, że przyczyną był za mały przekrój, a nie wadliwe połączenia.

Na sto procent odpowiesz ty. To czy będą ścigać tego pierwszego zależy od decyzji sądu. Wink
On natomiast zawsze może powiedzieć, że nie dano mu szansy na poprawę błędu, gdyż w zakresie opracowywania projektu wykonawczego robi dodatkowe obliczenia sprawdzające i wiele razy zdarza mu się zwiększać stabilność konstrukcji.
Takie zachowanie jest u nas akceptowalne społecznie. Projekt konstrukcji robi się na szybko aby projektant jak najszybciej mógł opracować projekt budowlany, następnie po uzyskaniu decyzji administracyjnej zwanej pozwolenia urzędnika na rozpoczęcie budowy robi się wstępne prace przygotowawcze i dopracowuje projekt konstrukcji, często wyłapując błędy, na które nie zwracało się uwagi w zakresie przekazywanym projektantowi. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Pią 8:18, 28 Wrz 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majcher92
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 207
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:08, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Jeszcze raz sprecyzuję pytanie bo nie wiem czy się rozumiemy. Ja wykonałem projekt warsztatowy na podstawie projektu budowlanego. Sam wymyśliłem sobe węzły itd ponieważ projekt wykonawczy na podstawie którego powinenem zrobić warsztatówkę nie istnieje (jest tylko i wyłącznie PB ogólny). Możemy pominąć moją osobę w tej sytuacji bo jedynie wyplułem rysunki, nigdzie się nie podpisałem, nie było żadnej umowy itd czyli zrobiłem to tak jakbym w ogóle tego nie robił Wink Załóżmy więc, że wykonawca dostaje projekt budowlany od pana Zenka i ma zrobić konstrukcje. Wykonawca z uwagi, że projekt jest prosty wykonuje konstrukcje wg projektu budowlanego ale jeśli chodzi o szczegóły połączeń - robi je po swojemu ponieważ w PB nic nie jest określone. Za miesiąc hala jest zmontowana i się wali. Co wtedy? Kto odpowiada?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez majcher92 dnia Pią 12:09, 28 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
docent_mgr
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 77
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:36, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Wykonawca zwrócił się do Cb o wykonanie warsztatówki "pod stołem" bez podpisów itd.
Moim zdaniem w przypadku katastrofy budowlanej spowodowanej źle zaprojektowanymi połączeniami (czy innymi detalami konstrukcyjnymi) największy gnój będzie miał Wykonawca. Pewnie broniłby się w sądzie, że projekt warsztatówki ma od Cb, jeśli by tego nie udowodnił to cała wina jego.
Projektant konstrukcji z PB moim zdaniem bez winy, nie ma obowiązku w PB określać sposobu połączeń.
W ogóle o czym my dyskutujemy? Czemu robisz projekt i się pod nim nie podpisujesz? Przecież nasz zawód jest zawodem zaufania publiczego. Jak się boisz podpisać pod projektem to go nie rób.
Przepraszam za ton, ale robicie projekty pod stołem i psujecie rynek. Tyle w temacie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majcher92
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 207
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:21, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Pytanie było w dużej mierze teoretyczne ponieważ przekazując rysunki koledze powiedziałem, żeby przed rozpoczęciem produkcji poprosił inwestora żeby ten udał się do projektanta z prośbą o potwierdzenie zastosowanych rozwiązań. Nie chodzi o to, że boję podpisywać się pod projektem bo to nie jest prawde. Powiedziałem koledze, że zrobię to dla niego w ramach przysługi ale nie pakuję się w nadzór autorski ponieważ nie posiadam póki co działalności ani uprawnień projektowych. Wiem, że nie potrzeba uprawnień do robienia warsztatówki ale z uwagi, że nie było PW to już nie wiem jak to wszystko może funkcjonować. Dlatego też zrobiłem rysunki ekstremalnie szybko - wręcz schematycznie, ponieważ koledze zależało na tym żeby jak najszybciej ruszyła produkcja i przekazałem, żeby klepnął to projektant to wszystko będzie ok. (może nie po bożemu, ale ok!)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Parikon
Skokovis



Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 2093
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:05, 28 Wrz 2018    Temat postu:

majcher92 napisał:
...Zrobiłem to po koleżeńsku, za darmo i bez żadnego nawet podpisu pod rysunkami...


Dobry kolega @majcher92. Idź ty chłopie bajki pisać. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majcher92
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 207
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:22, 28 Wrz 2018    Temat postu:

No w niektórych środowiskach funkcjonuje jeszcze coś takiego jak przyjaźń i przysługa Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Parikon
Skokovis



Dołączył: 09 Lip 2014
Posty: 2093
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:37, 28 Wrz 2018    Temat postu:

majcher92 napisał:
No w niektórych środowiskach funkcjonuje jeszcze coś takiego jak przyjaźń i przysługa Wink


Czy to przysługa to się okaże. Wszak połączenia wymyśliłeś. Mówi się, że właśnie za myślenie powinno się płacić. Laughing
Rozumiem, że twój przyjaciel pracuje na wytwórni? Dostali od inwestora projekt budowlany z prośbą o wykonanie elementów. Rysunki, które wykonałeś nikt nie podpisał. Projektant ich nie klepnie, gdyż nie zostały wykonane przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia. No chyba, że chodzi tobie o autora konstrukcji obiektu przedstawionego w projekcie budowlanym, którym wg ciebie jest projektant. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Parikon dnia Pią 14:50, 28 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
majcher92
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 19 Lut 2015
Posty: 207
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:24, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Tak, chodzi mi o autora konstrukcji obiektu Wink dowiedziałem się, że ten konstruktor klepnął rozwiązanie. Co prawda mailowo ale zawsze coś. Nie jestem zwolennikiem takich układów, nie robimy w końcu altanek ogrodowych tylko obiekty budowlane i w każdym przypadku powinno być profesjonalne podejście. Zrobiłem jednak wyjątek ze względu na znajomość oraz ze względu, że jest to tak na prawde średniej wielkości obora o bardzo prostej konstrukcji. Też dlatego miałem przeczucie, że konstruktor klepnie bez mrugnięcia okiem Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prem
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 311
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:20, 26 Lis 2018    Temat postu:

kamild napisał:

że PB było tylko do uzyskania PnB


To PB służy do czegokolwiek innego? Nie wiedziałem Very Happy .

A tak na serio to wiem, że są różne PB, ale widziałem i takie (zwykle większych inwestycji), gdzie był tylko zgrubny opis i rysunek fundamentów. Projekt zatwierdzony a całe projektowanie poszło w PW.


majcher92 napisał:

Twierdzisz, że większość autorów dokumentacji wykonawczych nie odpowiada za swoje projekty? Zazwyczaj autor konstrukcji z projektu budowlanego bierze to na klatę? (mówimy o sytuacji kiedy autor konstrukcji PB nie robi PW tylko ktoś inny)


Formalnie jeśli nic nie zmienisz w PW względem PB to nikt się Ciebie nie może czepić. Sprawdzanie jak coś się podzieje zawsze zaczynają od PB.

Kiedyś miałem sytuację, że robiłem PW na podstawie PB i miałem jakąś wątpliwość, więc zadzwoniłem do autora PB (konstrukcja). On w zasadzie stwierdził, że to ja jestem teraz Projektantem tego obiektu a on "zrobił tylko projekt do uzyskania PnB". Chyba nie miał świadomości, że póki sobie nie poszaleję i nie pozmieniam profili (akurat w jego PB były) to on wciąż odpowiada za ten obiekt.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prem dnia Pon 11:20, 26 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stanislove
Doświadczony Forumowicz



Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 1490
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 80 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon 12:01, 26 Lis 2018    Temat postu:

Prem napisał:

Kiedyś miałem sytuację, że robiłem PW na podstawie PB i miałem jakąś wątpliwość, więc zadzwoniłem do autora PB (konstrukcja). On w zasadzie stwierdził, że to ja jestem teraz Projektantem tego obiektu a on "zrobił tylko projekt do uzyskania PnB". Chyba nie miał świadomości, że póki sobie nie poszaleję i nie pozmieniam profili (akurat w jego PB były) to on wciąż odpowiada za ten obiekt.


A co z połączeniami i pozostałymi detalami? W PB nie ujmuje się takich rzeczy. Na podstawie PB nie da się zwykle nic wykonać, bo nie taki jest cel PB.

Nie wyobrażam sobie bym zrobił PB, gdzie nawet ani pręta nie ma pokazanego i ani jednej śruby,a później Ktoś by przyszedł i zrobił z tego PW, a ja bym miał ponosić za to odpowiedzialność. Z resztą zawsze na rysunkach piszę, że moje PB służy tylko i wyłącznie do celów formalno-prawnych i nie może być podstawą wykonania obiektu.

Często sam robiłem w drugą stronę, że na podstawie cudzego PB, robiłem PW, ale zawsze z pełną świadomością, że za PW, czyli za to jak rzeczywiście zostanie wykonana konstrukcja, to ja ponoszę całkowitą odpowiedzialność. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, by autor PB odpowiadał za PW, którego sam nie wykonał.

Przykładem choćby hala w Chorzowie - majstry od PW się pomylili z połączeniami i siedzą teraz w więzieniu i są po próbach samobójczych, a autor PB uniewinniony i na wolności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Konstruktor budowlany Strona Główna -> Uprawnienia, certyfikaty Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin